• Wpisów:15
  • Średnio co: 120 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 17:46
  • Licznik odwiedzin:1 187 / 1932 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Historii nie zmienisz, ale możesz się nauczyć patrzeć na nią i próbować ją zrozumieć.
Właśnie chciałam usunąć moje dzieło, ale spojrzałam na jego tło i chyba je zostawię. Nikt go nie musi czytać. Wystarczy, że ja będę. To jest jak odcisk mojego palca. Znak o mnie, na który każdy może patrzeć, ale nie musi. Wystarczy, że ja będę.
 

 
Po co się angażować, kiedy wszyscy wiedzą, że kiedyś jakiś kretyn zrzuci na nas bombę atomową, która rozpieprzy wszystko w drobny mak.
 

 
Nie karz mnie swoim krzywym spojrzeniem za to, że potrafię się śmiać z własnej porażki
 

 
I to wspaniałe uczucie, gdy widzisz, że bawisz się lepiej niż On XD.
Bezcenne
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Poziom rozumowania niektórych chłopaków mnie po prostu rozwala... Za nic w świecie się z nimi nie dogadasz, jeśli im nie wytłumaczysz co miałas właśnie na myśli -.-
 

 
Po co się narzucać skoro wszyscy wiedzą, że to on powinien zrobić pierwszy krok.
Taa wszyscy tylko nie ja
 

 
Myślałam, że się odnajdę ale, jak widać żyję w zupełnie innym świecie. Moim świecie!
 

 
Nie chodzę na łatwiznę, bo wolę spaść ze schodów, wchodząc po nich, niż utknąć w windzie.
 

 
Czasem pomagają mi osoby, które chyba po prostu mnie lubią i to tak na prawdę doceniam...
  • awatar Gość: Super blog + zapraszam do mnie : )
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 


Wyczuwając moją drogę poprzez ciemności
Prowadzona przez bijące serce
Nie potrafię powiedzieć, gdzie się zakończy podróż
Ale wiem, gdzie się rozpoczyna.
Oni mi mówią, że jestem za młoda żeby zrozumieć
Mówią, że jestem złapana w marzenia
Cóż, życie mnie ominie, jeśli nie otworzę oczu
Cóż, mi to pasuje.

Ta piosenka kojarzy mi się z tym latem, jak nic innego...
Warto mieć jakąś pamiątkę po tych wakacjach, a to jest moja. Obyście pamiętali tylko te najlepsze chwile z tego lata.
 

 

Ktoś próbował mnie pocieszyć, mówiąc, że zmiany są częścią nas. Nie uciekniemy od nich, bo my sami również się zmieniamy. Tyle, że ja nigdy nie jestem na nie gotowa. I teraz gdy całe moje życie się zmienia nieubłaganie, moja dusza milczy. Zamiast krzyczeć wewnątrz siebie, siedzę cichutko.
Nie czuję strachu, złości, ani szczęścia.
Nic nie czuję. O niczym nie myślę.
Po prostu czekam.
 

 

Czuję niepewność.
A nawet trochę się boję.
Boję się, że gdy będziesz szedł w moim kierunku miniesz mnie.
Boję się, że jeśli mnie dotkniesz, to mnie zranisz.
Boję się, że przy Tobie stracę skrzydła, na które tak ciężko pracowałam.
Lecz mimo tych lęków i obaw idę na spotkanie z Tobą, bo nie potrafiłabym żyć z myślą, że nigdy cię już nie zobaczę.
 

 

Przez całe moje życie, które jet dość krótkie poszczę w zabawie. W czasie, gdy moje koleżanki upijają się na ogniskach i całują z nieznajomymi, ja siedzę cicho, w ciemności układam plan na moje życie. Czasami żałuję, że mnie nie ma tam, gdzie wszyscy, których znam śmieją się z obecnej sytuacji. Jednak wiem, że przyjdzie czas, przyjdzie ta noc, kiedy to ja będę w pępkiem świata. Z butelką najtańszego szampana wejdę na najwyższą górę w okolicy i z najbliższą mi osobą, wzniosę toast za tę chwilę. By nie musieć żałować mego postu i by już nigdy nie zawracać sobie głowy tym, co było, bo moje życie zacznie się od tej chwili.
 

 

To właśnie dzisiaj jest noc spadających gwiazd. Nie przegapcie tej szansy, by czekać z życzeniami i marzeniami na przyszły rok. Znajdźcie dobre miejsce, jak zarówno dobrych towarzyszy i wykorzystajcie tę możliwość.


Polecam, bo to działa...

.L.E.M.O.N.
 

 


Jakie znamy uzależnienia?
Oczywiście właśnie to, co przyszło Ci na myśl: alkohol, narkotyki, sex i wszystko inne, przed czym nas ostrzegają. Tylko, że nikt nas nie ostrzega przed przed uzależnieniem, które jest na Ziemi od wieków. Ono chodzi sobie za nami. Chodzi, bo ma dwie nogi. Swoimi dwoma rękoma jest w stanie zaciągnąć nas nawet na koniec świata. Swoją głową potrafi wpaść na pomysł, jak spełnić nasze marzenia, a swoim jedynym sercem może nas kochać, bądź nienawidzić.
Czemu uzależniamy się od DRUGIEGO CZŁOWIEKA? Czemu nie potrafimy żyć bez niego?
Nie ważne, czy go znamy, czy nie. Ważne, że jest tam gdzieś, że on też ŻYJE, jak my. Pocieszamy się tą myślą.
A co, jeśli on kiedyś zniknie i nie będzie miał nas kto zaciągnąć za rękę na koniec świata?